-
Wspaniale jest czuć ciało nie tylko wtedy, gdy boli! Ucieleśniona otworzyła mnie na głębszą przyjemność i pełniejsze doświadczanie życia wszystkimi zmysłami. Zyskałam więcej zaufania do ciała, które zaczęłam traktować z większą czułością, wyrozumiałością i akceptacją. Regularne praktyki sprawiają, że jestem spokojniejsza. W ciele zamiast sztywności pojawia się miękki, przyjemny luz.
-
Bardzo głęboki i transformujący kurs!
Ze mną zarezonowały szczególnie praktyki z nagrań na żywo, ktore staram sie powtarzac do dzisiaj. Mocno ustawiajacy energetycznie, a takze przesuwajacy blokady w ciele. Czesto czulam “gule” w gardle, a po kursie udalo mi sie tego pozbyc - teraz juz mam narzedzia jak z tym pracowac.
Moja intuicja bardzo sie wyostrzyla. Dzieki temu kursowi zaczelam bardziej czuc siebie i wlasne cialo, co mocno przeklada sie na to jak rezonuje z otaczajacym mnie swiatem. Bardzo czuje, ze te praktyki otworzyly mnie na wieksze zaufanie do siebie i mocniejsze/przejrzyste granice, ktorych kiedys nie potrafilam wyznaczyc!
Bardzo polecam! Magdalena jest niesamowice gleboka i jej praktyki zawsze przynosza niesamowite, namacalne rezultaty!
Jej glos przynoszacy ulge - koi pomimo, ze przeprowadza Cie czasami do najmniej “chcianych” zakamarkow i odrzuconych czesci w sobie.
Piekna praca i narzedzia za ktore jestem niezmiernie wdzieczna!
Dziekuje z calego serca!
-
Jeśli miałabym określić Ucieleśnioną jednym słowem powiedziałabym, że jest pyszna. PRZE pyszna. Jest programem, którym chce się delektować. Przerabiać go krok po kroku, smakować go. Na samym początku miałam opór przed jego przerabianiem, być może dlatego, że moje ego wiedziało, że jak już wejdę do ciała to nie wrócę do głowy. A było to coś czego bardzo potrzebowałam. Poczuć moje ciało, tak w pełni.
Dzięki Ucieleśnionej czuję każdy centymetr mojego ciała intensywniej. Czuję jakby wyostrzyły mi się wszelkie zmysły, jakbym po prostu zaczęła czuć bardziej. Jedna z uczestniczek napisała, że Ucieleśniona kojarzy jej się z waniliowym budyniem. Też tak to czuję. Jestem w rozwoju osobistym bardzo długo i jestem pewna, że nie ma na polskim rynku takiego programu jak Ucieleśniona. Czuć, że była ona tworzona przez Magdalenę z bebechów. Tam nie ma teorii z głowy, tam jest czucie. I to czucie jest baaaardzo przyjemne. Bardzo polecam. Ciało wam za to podziękuje. ❤️
-
Zanim usiadłam do napisania opinii, dzień wcześniej myślałam - jak do tego podejść? Na samą myśl o "Ucieleśnionej" ciało mi reaguje i lekko prostują plecy, bo to (chyba) najważniejszy dla mnie program u Magdy. To jest TOTALNIE inne ułożenie się we własnym ciele. A ja, jako mocno cielesna istota i bardzo potrzebująca ciała do życia - korzystając z tego programu zaczęłam swoją materialną "przygodę" i jednocześnie powrót do domu.
Jak dla mnie "Ucieleśniona" to must have. Niezależnie od stopnia świadomości, od kontaktu z ciałem, od przekonań - jej ułożona struktura jest idealnym prowadzeniem - pożywienie dla umysłu w postaci filmików i wprowadzeń a potem zanurzenie w nagrania mp3.
Jak myślę o "Ucieleśnionej" to czuję zapach ciepłego waniliowego budyniu - jego miękka konsystencja, plus ten aromat i ciepło - i właśnie całość programu jest takim otuleniem i aromatem.
My, kobiety, jesteśmy sumą pewnych cielesnych punktów, które można rozbudzać pojedynczo albo w pakiecie z innymi elementami, by całość grała jedną wspaniale soczystą nutę.
Polecam. I zawsze będę to pisała, ilekroć Magdalena wspomni o tym kursie - bezapelacyjnie dla każdej kobiety poszukującej kontaktu z własną cielesnością, poszukującej własnego języka ekspresji seksualnej i stęsknionej za miękkością.
Tam jest konkret; tam jest mięcho; tam jest kobieta, która to stworzyła na bazie własnego doświadczenia i to czuć.
Niezależnie od ilości przekonań, oporów, wymówek, usprawiedliwień i lęków - polecam "Ucieleśnioną", bo to jest powrót do najważniejszego portu i punktu w naszym życiu - do samej siebie...
-
To jest taki rodzaj wiedzy i praktyki głębokiej, który powinna poznać każda kobieta. Szczególnie taka kobieta, jaką ja byłam, czyli z umysłem przeładowanym teoriami, kursikami, wykładami na temat "jak żyć".
Magda pięknie uczy i pokazuje jak zbliżyć się i zetknąć z esencją ( chyba,tak to mogę nazwać) własnej kobiecości, jak poszerzyć swiadomośc siebie
poprzez glębokie wejscie w kontakt z własnym wyjątkowym kobiecym ciałem. Dla mnie to było i jest
poruszającym przeżyciem i doświadczeniem bardzo otwierającym "na prawdziwą siebie".
Z jeden strony kurs umożliwił mi osadzenie się w sobie, odkrycie wielu wymiarów mojej kobiecości, sposobów jak wejśc i utrzymać świadomy, namacalny cielesny kontakt ze sobą. Z drugiej strony proponowane praktyki bycia z własnym ciałem rozbudziły we mnie piękne doznania na poziomie bardzo subtelnym, na poziomie emocji i odczuć .
Co dało mi przerobienie kursu? Na pewno jestem bardziej świadoma siebie, własnych potrzeb, własnej odważnej seksualnosci, zmysłowosci, dojrzałosci, umocowania w sobie i zaufania do siebie.
Kocham ten stan otworzenia się i czerpania z przyjemności :)
Poza tym obecność i prowadzenie Magdy, jej "czarująca" ultrakobieca osobowość i prawdziwy naturalny przekaz , który sam się wchłania - to powoduję niesamowitą magię i przemianę.
Powtarzam ten kurs jeszcze raz dla osobistych przeżyć, doświadczeń , z ciekawosci poznania samej siebie i pogłębienia uważności w pięknych kobiecych praktykach.
Moim zdaniem to najlepiej zainwestowane pieniądze na drodze odkrywania esencji kobiecosci i prawdy o sobie.
Z całego serca polecam każdej kobiecie :)